środa, 7 listopada 2012



WSPÓŁŻYCIE W CIĄŻY





W
Wiele par właśnie podczas miesięcy oczekiwania na maleństwo odkrywa nowe, ekscytujące doznania. Wy też możecie dołączyć do ich grona. Nie ma potrzeby, byście zmieniali swoje upodobania. Jeśli jednak przyszła mama często miewa nudności i nie ma ochoty na intensywne ruchy, wybierajcie takie pozycje, które pozwolą wam na spokojny seks. /©123RF/PICSEL Jeżeli ciąża rozwija się prawidłowo, nie macie powodów, aby rezygnować ze współżycia. Tym bardziej, że właśnie teraz może wam ono dostarczyć znacznie więcej przyjemności. Nie musicie już

sobota, 29 września 2012

PROBLEMY Z SEKSEM

KOBIETY---MĘŻSZCZYŻNI  PROBLEMY Z SEKSEM




Prawie co trzeci mężczyzna i co czwarta kobieta ma problemy z seksem  31 proc. mężczyzn i 25 proc. kobiet w wieku 15-59 lat przyznaje, że miało trudności i problemy w sferze seksualnej w ciągu ostatnich 12 miesięcy - wynika z badania "Seksualność Polaków 2011", przeprowadzonego w ramach Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego. Z badania wypływa również wniosek, że 10 proc. mężczyzn odczuwa większą chęć współżycia, niż wynika z potrzeb ich partnerek. U kobiet problem ten dotyczy 3 proc. respondentek. Z kolei na zbyt małą ochotę na współżycie w porównaniu z potrzebami partnera skarży się 7 proc. kobiet i 2 proc. mężczyzn. "Przede wszystkim trzeba zauważyć, że większość respondentów nie sygnalizuje trudności i problemów związanych z życiem seksualnym. Problem dostrzegania różnic w chęci współżycia przez partnerów seksualnych jest od dawna znany. Z jednej strony może wynikać z naturalnych indywidualnych różnic w poziomie popędu seksualnego, z drugiej z bardzo subiektywnych nastawień i znaczenia seksu w życiu" - uważa autor najnowszego raportu "Seksualność Polaków" profesor Zbigniew Izdebski. Dodaje, że sytuacja mogłaby być inna, gdyby Polacy nauczyli się rozmawiać na temat seksu i potrafili okazywać miłość w innych sytuacjach. Respondenci skarżą się też na inne problemy; na dyskomfort podczas stosunku narzeka 7 proc. kobiet i 2 proc. mężczyzn, a na problemy z osiągnięciem orgazmu - 7 proc. kobiet i 3 proc. mężczyzn. Respondentów do współżycia zniechęca zmęczenie - dotyczy to 32 proc. kobiet i 19 proc. mężczyzn, a także strach przed ciążą (32 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn). Panie obawiają się również, że nie będą wystarczająco atrakcyjne dla partnera, a 12 proc. panów boi się, że nie sprawdzi się podczas współżycia. "Wyniki badań dobrze oddają to, co specyficzne w sytuacji życiowej kobiet i mężczyzn oraz ujawniają charakterystyczne dla nich obawy. Kobiety nadal bardziej niż mężczyźni są obciążone obowiązkami. (...) Również propagowany w mediach wzorzec idealnego ciała może wpływać na postrzeganie naszej fizyczności jako mało atrakcyjnej, nie mogącej pociągać seksualnie partnera" - uważa prof. Izdebski. Ogólnopolski Program Zdrowia Seksualnego to kampania społeczna promująca zdrowie seksualne i uświadamiająca różnym grupom społecznym, jak ważna jest ta sfera życia. Ostatnie badanie Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy "Seksualność Polaków 2011" zostało przeprowadzone przez TNS OBOP w 2011 roku.

poniedziałek, 24 września 2012


MĘŻSZCZYŻNI WOLĄ KRĄGŁOSCI




Ponoć mężczyźni wola blondynki. Ale zestresowani mężczyźni preferują grubsze kobiety - wynika z najnowszych badań. Zestresowani mężczyźni wolą większe krągłości Wcześniejsze badania sugerowały, że stres psychiczny może wpływać na to, jak postrzegamy atrakcyjność innych. Aby zweryfikować te doniesienia naukowcy pod kierunkiem Viren Swami z University of Westminster w Londynie porównali reakcje bardziej i mniej zestresowanych panów na zdjęcia kobiecych ciał - od wychudzonych po otyłe. Badaniami objęto 81 mężczyzn, z których 41 musiało wykonać stresujące zadanie, a 40 z grupy kontrolnej nie wykonywało go. Następnie badani oceniali atrakcyjność różnych kobiet na zdjęciach. Obie grupy panów były podobne pod względem wieku i masy ciała. Okazało się, że mężczyźni zestresowani częściej za najbardziej atrakcyjne uznawali kobiety grusze - nawet z nadwagą - niż ich koledzy z drugiej grupy. Ponadto podobała im się większa gama kobiecych sylwetek. Zdaniem autorów pracy wyniki te pozostają w zgodzie z koncepcją, że ludzie idealizują pewne cechy wyglądu dojrzałych osób, takie jak większa masa ciała, gdy doświadczają sytuacji stresowych. Oznacza to, że ocena atrakcyjności innych ludzi jest podatna na wpływ zmieniających się warunków środowiska. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Ws

czwartek, 9 sierpnia 2012

SEKS KREATYWNA ENERGIA

Seks – nasza kreatywna energia

Autorem artykułu jest Tomasz Sobolewski

Człowiek jako jedyna istota na Ziemi może świadomie przeżywać akt seksualny. Zwierzęta nie maja tej możliwości. Zamiast tego często tłumimy swoją energię seksualną albo jej zaprzeczamy. Jesteśmy wobec seksu, jego impulsów często zakłopotani i nie wiemy co mamy z tym począć.
Seks też pokazuje nam ogromną zależność. Do przeżywania rozkoszy potrzebny jest nam drugi człowiek.
Będąc zależnym tracimy swoją niezależność. Boimy się też prosić, boimy się też, że zostaniemy odrzuceni. Tu w bliskości, w zbliżeniu seksualnym odrzucenie może być najbardziej bolesne. Lęk przed odrzuceniem mówi nam, że lepiej nie próbować…
Jak pisze Osho: „Im ktoś jest większym egoistą, tym bardziej będzie większym przeciwnikiem seksu”
Poprzez seks wyrażamy naszą atawistyczną, zwierzęcą naturę. Może dlatego nie potrafimy się tez cieszyć seksem, bo nie jesteśmy w stanie zaakceptować tego naturalnego, wręcz dzikiego pierwiastka? Głęboki akt seksualny z drugą osobą polega na odrzuceniu kontroli i własnego „Ja”. Na spotkaniu w innym wymiarze niż tym do którego przyzwyczaiła nas cywilizacja.
Zamiast tłumić swoja seksualność, wzbraniać się przed manifestowaniem jej, możemy tą energię przemienić – skierować ją w inny nowy wymiar. Jako istoty świadome możemy korzystać w sposób świadomy i pełny z radości seksu. Akt seksualny, złączenie z druga osoba to proces, którego możemy w sposób świadomy być świadkiem i obserwatorem. Stawanie się świadkiem jest również procesem zmiany energii seksualnej. Zaakceptowania również swojej zwierzęcości w sposób świadomy. Wtedy to doświadczamy zmiany energii w ciele, znikanie myśli z umysłu (brak kontroli) i rozproszenie naszego „Ja” z poziomu serca.
Wtedy też akt seksualny i spotkanie dwojga osób przestanie być działaniem nawykowym, nie stanie się rutyną…
Księgi tantryczne (Tantra – tradycja duchowego rozwoju oparta na filozofii i religiach dalekiego Wschodu), mówią, że zespolenie z drugim człowiekiem w seksie może mieć aspekt medytacyjny i prowadzić do spotkania w innym wymiarze niż seksualny. Tam gdzie się spotyka natura z boskością, tam gdzie spotykamy się z innymi bóstwami, gdzie spotyka się niebo z ziemią, gdzie widzimy piękno natury i spotykamy Boga z łaską…
W seksie spotykamy się na głębokim, intymnym poziomie z drugim człowiekiem. Przeżycie te może mieć wymiar wręcz mistyczny i niecodzienny, pod warunkiem zaakceptowania siebie i swojej seksualności. Bycia świadomym i uważnym.
Kiedy jesteśmy świadomi (nie tylko w akcie seksualnym) wtedy seks, podążając za myślą Osho, jest siłą przemienioną i zaakceptowaną w nas – staje się wtedy energią kreatywną, dzięki seksowi również stajemy się bardziej twórczy….
Czerpałem ze źródeł książki: Osho „Seks się liczy” Wydawnictwo Czarna Owca Warszawa 2009
---

http://tomaszsobolewski.pl/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
e="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em">

ANTYKONCEPCJA DLA MĘŻSZCZYZN

Środki antykoncepcyjne dla meżczyzn

Autorem artykułu jest Radosław Pokrzywnicki

Najstarszą metodą zapobiegania ciąży stosowaną przez mężczyzn jest stosunek przerywany - wycofywanie członka z pochwy, tuż przed wytryskiem. Jest to metoda niebezpieczna i niestety nie zawsze skuteczna. Jakie są inne metody antykoncepcji dla mężczyzn?
Prezerwatywa
Prezerwatywa wykonana jest z cienkiej gumy. Nakłada się ją na członka w stanie erekcji przed wprowadzeniem go do pochwy. Zatrzymuje ona wyrzucany płyn nasienny zapobiegając dostaniu się plemników do szyjki macicy kobiety. Dodatkową ochronę, a przy tym większą wilgotność i mniejszenie tarcie, daje galaretka lub płyn plemnikobójczy. Dostępne na rynku prezerwatywy mają różne rozmiary, kolory, grubości i fakturę. Prezerwatywa nadaje się wyłącznie do jednorazowego użytku.
Po wytrysku, członek powininen zostać wyciągnięty wraz z prezerwatywą z pochwy. Należy przy tym mocno przytrzymywać prezerwatywę, by nasienie nie mogło przedostać się do pochwy.
Prezerwatywa ma sporo zalet. Stosowana właściwie i w połączeniu ze środkami plemnikobójczymi jest wysoce skuteczna i bardzo łatwo dostępna. Dodatkowo jest prosta w użyciu i nadaje się dla każdego mężczyzny. Co najważniejsze, chroni przed infekcjami przenoszonymi drogą płciową oraz może zapobiec rakowi szyjki macicy u kobiet.
Jako najczęściej wymieniane wady stosowania prezerwatywy, wymienia się osłabienie bodźców seksualnych oraz podrażnienie ścianek pochwy. U niektórych mężczyzn występuje również uczulenie na lateks. W takiej sytuacji zaleca się stosowanie prezerwatyw wykonanych z materiałów antyalergicznych. Ponadto, z powodu wad fabrycznych, niewielki odsetek produkowanych prezerwatyw ulega przetarciom lub mikroskopijnym pęknięciom, co z kolei może doprowadzić do niechcianej ciąży. Należy wówczas wykonać test ciążowy i niezwłocznie zgłosić się do ginekologa.
Wazekotomia
Jest to zabieg polegający na usunięciu, niewielkiego odcinka obydwu nasieniowodów u mężczyzny. Ucięte w ten sposób końcówki zostają następnie podwiązane.Po wykonaniu tej bezbolesnej operacji, nasieniowody, ponownie umieszcza się w mosznie. Zabieg ten jest stuprocentowo skuteczny - mężczyzna bardzo szybko powraca do zdrowia, a ponadto nie występują żadne zmiany w poziomie hormonów płciowych czy wyglądzie i ilości płynu nasiennego. Wazekotomia w żaden sposób nie powoduje także osłabienia popędu płciowego.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 24 lipca 2012

ORGAZM-HISTORIA

Orgazm na przestrzeni dziejów

Autorem artykułu jest Michał R

Jeżeli uważasz, iż wystarczy włożyć swojego najlepszego przyjaciela w gniazdko i ona będzie miała orgazm, to gratuluję pewności siebie! Jednocześnie szczerze współczuję Tobie i Twojej przyszłej partnerce w łóżku i dziękuję wszystkim dostępnym w mitologiach i religiach bóstwom, że masz w rękach ten podręcznik.
Jeśli kiedykolwiek będziesz miał kobietę na dłużej, w co szczerze wątpię, z pewnością oboje będziecie nieszczęśliwi. Niestety bowiem wywołanie orgazmu nie jest wcale takie proste, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że jest to o wiele trudniejsze, niż zdawać sobie możesz z tego sprawę. Prawdopodobnie jesteś jednak uratowany.
Jeśli jesteś jednym z tych beznadziejnych przypadków mężczyzn, którzy orgazmy kobiety oglądają tylko na filmach pornograficznych, to zanim zacznę, musimy zawrzeć układ. Ja nauczę Cię dawać kobiecie satysfakcję, a Ty zapomnij wszystko, co do tej pory dowiedziałeś się o orgazmie. Bo prawdopodobnie wszystko, co wiesz, to bzdury. Nauczę Cię czytać i pisać od nowa. Odważne słowa. Wiem, ale są konieczne i za chwilę pokażę dlaczego.
Na samym początku musisz zrozumieć, czym jest orgazm. Jak w każdej poważnej publikacji zacznę od dziejopisarstwa. W tym wypadku będzie to dziejopisarstwo orgazmistyczne ze szczyptą moralnych przypraw.
Temat jest stary niemal tak samo jak Papa Smerf i cały świat. Zajmowali się nim już starożytni filozofowie. I właściwie nie ma się czemu dziwić, bo przecież orgazm to chwila fascynująca, hipnotyczna i każdy z nas, niezależnie od płci, głęboko jej pragnie. Nie oszukujmy się, ale większość z tego, czego dowiedzieliśmy się o orgazmie z historii ludzkości to po prostu kłamstwa lub historie, które mogą tylko przerażać. Zaczniemy trochę nietypowo, bo homoseksualnie, ale to dlatego, że od… starożytnych Greków, a wiesz, jacy oni byli.
Zatem, nasi starzy znajomi, Arystoteles i Hipokrates, pierwsi określili orgazm jako nieodłączny składnik udanego poczęcia nowego życia. Przyznaję, brzmi o wiele bardziej romantycznie, niż mogłabym od greckich filozofów wymagać. Oczywiście jednak obaj byli w tej sprawie nieco do tyłu. Akurat tego nie można mieć im za złe, szczególnie że jeden z najważniejszych – hm… czynników, które są orgazmowi sprzyjające, okryto dopiero
w XVI wieku1, a nasi greccy mężowie mądrości żyli kilkaset lat wcześniej. Nie wiesz, o czym piszę? Pewnie, że nie – mówiłam Ci przecież, że wszystkiego musisz nauczyć się od nowa.

Chodzi oczywiście o łechtaczkę, o której jeszcze będzie nie raz, a którą odkrył renesansowy profesor z Padwy, Mateo Colombo. Łatwo zapamiętać komuś, kto lubi kryminały. I z niego powinieneś brać przykład. Podobno mężczyzna ów zakochał się w weneckiej kurtyzanie, której pragnął dać wszelkie szczęście, co akurat w stosunku do prostytutki jest bardzo zastanawiające. Niemniej, jak na człowieka odrodzenia przystało, Colombo podszedł do problemu na tyle rzetelnie, że odkrył przypadkiem centrum rozkoszy kobiety, czyli łechtaczkę. A za to powinien dostać pokojową nagrodę Nobla. O Noblu nic historia nie wspomina, bo jeszcze go nawet w planach nie było, za to przy okazji nasz Colombo ściągnął na siebie inkwizycję. Na szczęście dziś, poza Ojcem Tadeuszem, nic Ci nie grozi, co najwyżej zainteresowanie piękniejszej połowy płci. Więc do dzieła.

p.s.
------------------------------
Chcesz otrzymać dostęp już na zawsze do kilkudziesięciu darmowych publikacji ebook?
Wejdź tutaj http://www.ebooknet.pl i zapisz się.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl